09-25-2009, 22:06
09-25-2009, 22:37
Ujmę to tak , w samą porę bo z wszystkimi anime jestem an bierząco i szukałem czegoś do obejrzenia , a skoro ma to być 'przyjemne' z 'pożytecznym' to chętnie obejrzę 
Dobry pomysł <brawa>
Reasumując - film obejrzałem - jak na amerykański film przystało , standardowa fabuła , wraca chłopak ze służby , szuka pracy , znajduje ja w miejscu gdzie niegdyś uczęszczał ( w tym wypadku szkoła) uczy oprychów capoeira aby nauczyli się musztry , szacunku i stali się dobrymi obywatelami . Miesza się w to gang , który jest prowadzony przez jednego z krewnych ucznia owej szkoły , który uczęszcza na capoeire . Musze dalej opowiadać ?
Fabuła beznadziejna , efekty specjalne (jakie efekty ?) , gra (dostaje szef mafii bęcki a jego ludzie machają rękami bądź dostają bęcki od uczniów) , motyw 'pięknej blon' musi być (miłość z mostku bądź doskoku/naskoku [jak kto woli] . Pomijając fakt że jeden cios mi się podobał to z capoeiry zrobili połączenie , kung-fu , street-fight , krav-maga plus używanie sejmitarów , metalowych , rur , palników , zbiorników z benzyną ...a zapomniałbym , śmierć jednego z uczniów w wyniosłym celu - ratowanie połamanego berimbału (tylko z kąd nagle zapalił się ten sufit + skąd beton ma kafelki (nadodatek chyba ceramiczne) ... No ale cóż to był amerykański film roku 1993 mmm...cóż za wytrawny .
Ale dla zabicia czasu , polecam

Dobry pomysł <brawa>
Reasumując - film obejrzałem - jak na amerykański film przystało , standardowa fabuła , wraca chłopak ze służby , szuka pracy , znajduje ja w miejscu gdzie niegdyś uczęszczał ( w tym wypadku szkoła) uczy oprychów capoeira aby nauczyli się musztry , szacunku i stali się dobrymi obywatelami . Miesza się w to gang , który jest prowadzony przez jednego z krewnych ucznia owej szkoły , który uczęszcza na capoeire . Musze dalej opowiadać ?
Fabuła beznadziejna , efekty specjalne (jakie efekty ?) , gra (dostaje szef mafii bęcki a jego ludzie machają rękami bądź dostają bęcki od uczniów) , motyw 'pięknej blon' musi być (miłość z mostku bądź doskoku/naskoku [jak kto woli] . Pomijając fakt że jeden cios mi się podobał to z capoeiry zrobili połączenie , kung-fu , street-fight , krav-maga plus używanie sejmitarów , metalowych , rur , palników , zbiorników z benzyną ...a zapomniałbym , śmierć jednego z uczniów w wyniosłym celu - ratowanie połamanego berimbału (tylko z kąd nagle zapalił się ten sufit + skąd beton ma kafelki (nadodatek chyba ceramiczne) ... No ale cóż to był amerykański film roku 1993 mmm...cóż za wytrawny .
Ale dla zabicia czasu , polecam

09-27-2009, 17:54
Ja to oglądałem w TV - przed wakacjami jakoś leciało. Film może i nie najwyższych lotów, ale chyba jedyny pełnometrażowy o tematyce capoeira jaki widziałem. I szczerze mówiąc to on mi podsunął pomysł żeby się zapisać, więc... NIE NARZEKAĆ NA TEN FILM! 


